Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śnieg. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śnieg. Pokaż wszystkie posty

piątek, 6 stycznia 2017

W zaśnieżonym ogrodzie...

Dziś przychodzimy do Was ze zdjęciami z małego spacerku. Skorzystałam z okazji, że mamy tyyyyle śniegu (w Łodzi -12 stopni, brr! Ciekawe gdzie był ten śnieg na święta ;)), bo raz byliśmy też na śnieżnym spacerze, ale było go wtedy malutko i Elmo jakby go nawet nie zauważył. Poszliśmy tylko do ogrodu, bo gapa ze mnie i nie zabrałam do TŻ-ta szelek i smyczy... Elmusiowi śnieg się bardzo podobał, na początku trochę się zdziwił jaki jest głęboki i nie umiał chodzić, otrzepywał łapki :D Potem jednak spodobało mu się, biegali sobie razem z psem chłopaka, niestety nie mam zbyt wiele zdjęć, bo po pierwsze bardzo marzły mi ręce jak musiałam operować telefonem bez rękawiczek, a po drugie nie byliśmy na długo, bo to jednak niska temperatura i nie chciałam by Elmo zmarzł, mimo futerka. 










Później wykończony padł spać w ciepłym domku ;)




Na koniec jeszcze parę innych fotek. 

Święta Elmo spędził ze mną w rodzinnym domu, standardowo ulokowany pod ulubioną lampeczką :D





Sesja za pasem, a kot nie powala mi się uczyć :D



I dwa ostatnie:




Pozdrawiamy serdecznie, ja i Elmo, który w poniedziałek skończy już 8 miesięcy :)

niedziela, 4 grudnia 2016

Spacer i reakcja Elmo na śnieg

Elmuś jest kotkiem z maja, a więc poza obserwowaniem ostatniego śniegu przez okno i przez chwilę przez transporterek, nigdy nie miał z nim bliżej do czynienia. Ostatnio chciałam go zabrać jak napadało dużo pięknego śniegu, ale następnego dna już była ciapa... Dziś korzystając z okazji, że troszkę śniegu się ostało, wybraliśmy się na spacer. No i co...?
A no nic, Elmo jest kotem bardzo lubiącym spacery i śnieg nic nie zmienia w tej kwestii :) Spodziewałam się, że na początku będzie ostrożnie stąpał i otrzepywał łapki ze śniegu. Nic z tych rzeczy! Spacerował zadowolony, a śnieg mu nie przeszkadzał mimo, że był zainteresowany, bo to coś nowego.








Jedyne co, to pierwszy raz w życiu było mu zimno! (Elmo ogólnie jest zimnolubnym kotem, wszelkie miękkie powierzchnie są be, a parapety, stoły, podłoga - miejsca pro. Już nie wspominając o tym, jak biegnie, gdy uchylam albo otwieram okno. Natomiast gdy raz położyłam go przy kaloryferze, to popatrzył na mnie jak nienormalną i uciekł na parapet...) Jak wróciliśmy to się skrupulatnie umył, a potem ułożył w łóżku w poduszkach :)